niedziela, 3 czerwca 2012

Rozdział 4 - Dobre wieści

Po południu wróciłyśmy do swoich pokoi. Położyłam się na swoim łóżku i myślałam o Vanessie. Bardzo mnie ta sprawa niepokoiła. Nagle do pokoju wbiegła jedna z opiekunek i zabrała Pegeen na zewnątrz. Razem z Kelly, która siedziała przy oknie wymieniłyśmy podejrzliwe spojrzenia. Co to mogło znaczyć i dlaczego właśnie Perełka była w to zamieszana?
-Hhmm... to było co najmniej dziwne...-skomentowała Kelly.
W tym czasie otworzyły się drzwi, w których stanęła Aoife. Uśmiechnęła się do nas i zapytała:
-Mogę wejść?
-Jasne, siadaj-odpowiedziałam, zdejmując nogi z łóżka.
-Słyszałam jak p.Harrison rozmawiała z Pegeen w swoim gabinecie.
-O czym rozmawiały? Wpadła do naszego pokoju i zabrała ją bez słowa, wiesz coś o tym?-przerwała Aoife'ie Kelly, zasypując ją górą pytań.
-Były uchylone drzwi, ale nie wiele udało mi się zrozumieć. Mówiły coś o jakimś bracie Perełki i padło też imię Sean. Więcej nie udało mi się podsłuchać, bo ktoś zbliżał się korytarzem. Postanowiłam natychmiast przyjść do was-kontynuowała Aoife.
-Cóż... nie pozostaje nam nic innego jak czekać na powrót Pegeen. Wtedy zapytamy ją o co chodzi, ale myślę, że nic strasznego się nie stało-zakończyłam z optymizmem.
-Macie ochotę na grę w Scrabble? Pożyczyłam je wczoraj od Melviny-powiedziała z dumą Kelly zmieniając temat.
-Tak, super!-krzyknęłyśmy razem i zaczęłyśmy zabawę.
Czas mijał prędko i zanim się zorientowałyśmy słońce zbliżało się do widnokręgu zmieniając kolor nieba na ciemnofioletowy. Straciłyśmy poczucie czasu i zapomniałyśmy również o Peg, która w końcu wróciła do pokoju.
-Wróciłaś wreszcie! Martwiłyśmy się o Ciebie. P.Harrison zabrała Cię na tak długo, że myślałam, że już o nas zapomniałaś-zaczęła z uśmiechem Kelly.
-Nie zapomniałam, po prostu pojawiły się w moim życiu nowe fakty, które musiała mi przekazać. Chodzi głównie o mojego brata, Sean'a. Nie wiedziałam o jego istnieniu aż do dzisiaj. Chce się ze mną spotkać i być może będę mogła z nim zamieszkać! Byłoby fantastycznie gdyby się udało!-opowiadała, prawie krzycząc ze szczęścia.
-To świetna wiadomość!-odparła Aoife, po czym wszystkie pogratulowałyśmy Perełce wspólnym uściskiem.
Tym jakże wesołym wydarzeniem zakończyłyśmy ten długi dzień i położyłyśmy się spać. Wcześniej ubłagałyśmy p.Walker, aby Aoife mogła tę noc spędzić w naszym pokoju. Usnęłam z uśmiechem na ustach mimo tego, że to nie mnie dotyczyły wieści p.Harrison.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz