środa, 24 kwietnia 2013

Wyindywidualizowana

Każdy potrzebuje kogoś bliskiego. Kogoś, kto zawsze będzie stał obok. Jeżeli będzie trzeba, poczeka wystarczająco długo, bo wie, że jest na co. To jest po prostu naturalne, że każdy człowiek ma osobę, z którą mógłby zrobić dosłownie wszystko i nigdy tego nie żałować. A co jeśli takiej osoby nie ma? Wtedy człowiek mimo tego, że stoi w tłumie ludzi, jest zupełnie sam. Ma z nimi dobry kontakt, często na prawdę dobrze się bawią, ale potem znów wraca do codziennej samotności, od której po raz kolejny nie może się uwolnić. Gubi się w tym wszystkim. Nie wie, czy to wina otaczającego tłumu, czy swojej osoby. Zwyczajnie brakuje mu kogoś, kto zrozumiałby go tak, jak nikt inny. Boi się, że już zawsze będzie sam. Jest inteligentny, wszyscy mówią mu, że ma niesamowite zdolności, o stokroć lepsze od innych ludzi, którzy zazdroszczą mu wielu rzeczy. Tyle, że nikt nie zauważa jego wyizolowania, którego nie może przezwyciężyć. Z czasem jest lepiej, ale nadal odczuwa pustkę. Wbrew pozorom, on również zazdrości tym ludziom. Ten człowiek pragnie zwyczajnej szczerości i poświecenia czasu. Drobiazgów.